piątek, 24 lutego 2012

1. "...PARTY HARD..."

         
                                                           *Oczami ViVi*

              Tydzień temu były urodziny Hazzy. Niestety chłopcy byli wtedy w Los Angeles, dlatego impreza odbędzie się dziś. Już prawie wszystko gotowe. Dziećmi zajmuję się mama Harry'ego, Anne. Razem z Ann i Danielle przygotowałyśmy parkiet do tańczenia, znajdujący się w salonie. W końcu Dani jest tancerką, więc najlepiej się na tym zna. Eleonor przygotowała przekąski, a Sophie alkohol. Współczuję El, że nie może pić, ale w końcu niedługo będzie się cieszyć na widok małej, roześmianej buźki. Na pewno wytrzyma, a do tego czasu razem z Liam'em dołączy do grona abstynentów pijących soczek. Wracając od imprezy, to listę gości ustaliliśmy razem z chłopakami. Będą m.in. Ed Sheeran, Gemma z przyjaciółkami, brat Nialla, Greg oraz inni przyjaciele. DJ'em będzie oczywiście Malik. Wszystko jest już przygotowane, brakuje tylko solenizanta. W czasie gdy czekałyśmy na resztę wraz z dziewczynami poszłyśmy się uszykować. Postawiłam na małą czarną, do tego różowe szpilki które dostałam od Harry'ego. Od razu po kolorze idzie rozpoznać, że to mój narzeczony je wybierał. Zrobiłam lekki makijaż oraz wyprostowałam włosy. Ann wybrała krótka sukienkę o kolorze pudrowego różu, do tego pasujące szpilki. Podkręciła lekko włosy i musnęła rzęsy tuszem. Dani wybrała fioletową sukienkę przylegającą do jej ciała i czarne szpilki. Pomalowała rzęsy tuszem i rozpuściła włosy. El ze względu na jej stan założyła jedną z ładniejszych bluzek ciążowych i jeansy. Postawiła na naturalną urodę. Sophie ubrała się bardziej wyzywająco. Miała na sobie czerwoną sukienkę i czerwone szpilki. Całość dopełniały usta tego samego koloru. Muszę przyznać, że wyglądałyśmy niesamowicie, a zwłaszcza Sophie. Siedziałyśmy w sypialni Ann i Niall'a. Mówiłam, że mieszkamy w jednej wielkiej willi ? Jeśli nie to teraz mówię. W domu znajduje się 5 dużych sypialni, każda z nich ma łazienkę i garderobę, 2 pokoje zabaw, wielki salon połączony z kuchnią, 3 pokoje gościnne z łazienkami oraz obok mojej sypialni i Ann są pokoiki dla dzieci. Przysięgam, że gdy jest się tu pierwszy raz to można się zgubić. Wracając do tematu. Siedziałyśmy w sypialni Ann i Niall'a gdy usłyszałyśmy na dole śmiechy. NASI CHŁOPCY WRÓCILI ! Wybiegłyśmy z pokoju i po chwili każda z nas był obejmowana przez swojego mężczyznę. Hazzy nie było tylko przez parę dni a czułam jakby nie było go rok.
- Stęskniłem się za Tobą skarbie - powiedział Harry.
- Ja za Tobą też. Nawet nie wiesz jak bardzo - odpowiedziałam patrząc mu w oczy.
- Jak Darcy ?
- Rośnie jak na drożdżach - zaśmiałam się - Idźcie się przebrać.  Za pół godziny przyjdą goście. - Jak powiedziałam tak zrobili. Każdy ze swoją ukochaną udał się do pokoju. Gdy już byliśmy w sypialni Harry zaczął mnie namiętnie całować. Czułam jak Hazza uśmiecha się w trakcie pocałunku.
- Tęskniłam za smakiem Twoich ust - powiedziałam po odłączeniu się naszych warg.
- Trzeba będzie to nadrobić - powiedział i znacząco ruszył brwiami.
- Ale nie teraz. Chodź, pomogę Ci wybrać ubrania. - Wybrałam mu czerwoną marynarkę z podwiniętymi rękawami, białą bluzkę pod spód, beżowe jeansy i czerwone conversy. Wyglądał bosko. Najchętniej ściągnęłabym z niego te ubrania tu i teraz. Niestety nie mogę gdy na dole pewnie są już zaproszeni goście. Zeszliśmy na dół i przywitaliśmy się z przybyłymi ludźmi. Harry uciekł mi by porozmawiać z Ed'em. Impreza zaczęła się rozkręcać. DJ Malik puszczał najbardziej znane hity. Nie obyło się oczywiście bez paru piosenek w ich wykonaniu. Danielle wywijała na parkiecie. Masakra jakie ta dziewczyna ma ruchy. Takie zmysłowe i kobiece. Nie dziwię się, że Liam się w niej zakochał. Jeśli już o zakochańcach mowa to gdzie jest Ann i Niall ? Oni bez siebie żyć nie potrafią. Gdy chłopaków nie było, ta para cały czas ze sobą rozmawiała. Raz przez telefon, potem na skypie, gadu-gadu itp. Zauważyłam ich całujących się na tarasie. Awww. Jak oni ślicznie razem wyglądają. Wróciłam do środka. Udałam się do kuchni po parę drinków. Po 5 byłam już nieźle wstawiona tak jak każdy. Rolę DJ'a przejął Tomlinson, a ja razem z Zaynem weszłam na stół i zaczęliśmy odstawiać jakiś dziwny taniec. Dołączyło do nas jeszcze parę osób. Naglę poczułam, że stół zaczyna się załamywać... BUM ! Spadliśmy z wielkim hukiem na ziemie co przyciągnęło wszystkich uwagę.
- Nic się wam nie stało ?! - spytał Liam.
- Nie, nic - odpowiedziałam.
- Nie przejmujcie się połamanym stołem. Impreza trwa dalej ! - powiedział na luzie Zayn. Po słowach Malika wszyscy rozeszli się tańczyć. Postanowiłam poszukać Harryego. Sprawdziłam kuchnię, salon i taras. "Może jest w sypialni?" z taką myślą weszłam na górę. Nie myliłam się, siedział na łóżku i rozmawiał z Lou, który zrobił sobie krótką przerwę.
- Ekhem... Przeszkadzam ? - spytałam.
- Nie, nie. Właśnie miałem iść do Eleanor - powiedział Louis i wyszedł. Spojrzałam na Hazze. Był przygnębiony. Usiadłam koło niego, chwyciłam za rękę i powiedziałam.
- Co się dzieję ? - spytałam.
- Nic, po prostu boję się.
- Czego ? - zdziwiłam się.
- Niedługo wyjeżdżamy w trasę z BTR, zostaniesz w domu z Darcy na cały miesiąc. Boję się, że nie wytrzymamy tej rozłąki. Darcy jest mała, może mnie nie poznać gdy przyjadę do domu albo najgorsze, że zadzwonisz i powiesz "Z nami koniec". Tego bym nie przeżył - powiedział ze łzami w oczach.
- Skarbie nie mów tak ! Przyrzekaliśmy, że zawsze będziemy razem, pamiętasz ? Zamierzam dotrzymać słowa - powiedziałam i przytuliłam się do niego. Siedzieliśmy tak dłuższą chwilę, aż do momentu gdy usłyszeliśmy krzyki. To byli Liam i Danielle. Spojrzeliśmy szybko na siebie i zbiegliśmy po schodach. To co zobaczyłam zszokowało mnie. Ed Sheeran leżał na podłodze, a z nosa leciała mu krew.
- Co tu się dzieje ?! - krzyknęłam zdezorientowana.
- Liam przyłożył Edowi gdy ten zaczynał przystawiać się do Danielle - powiedziała spokojnym głosem El.
- Odbiło Ci ?! - zwróciłam się do Liama.
- Nie pozwolę by ktoś podrywał moją dziewczynę ! - krzyknął i wbiegł na górę.W tym momencie impreza się skończyła. Wyprosiłam gości i przeprosiłam za całe zamieszanie. Razem z Ann ustaliłam, że wszystko posprzątamy rano. Hazza widząc, że jestem śpiąca wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Nie rozbierając się przykryłam się kołdrą i odpłynęłam do krainy snów....

______________________________________________________________
No i jest pierwszy rozdział. Kawałek napisała Vivi ale niestety zabrakło jej potem weny i dokończyłam. Następny napiszę ona. Mam nadzieję, że się wam spodoba. LICZYMY NA WASZE KOMENTARZE. Jeśli macie swoje blogi to podajcie w komentarzu. Dodamy je do polecanych i liczymy na to samo ; ]


I ten zgrabny ruch rączką w wykonaniu Daddy'ego *___*


Ps. Przepraszam za wszystkie literówki, błędy i znaki interpunkcyjne.

3 komentarze:

  1. Super odcinek :d Informuj mnie o nextach na gg 11893624
    I_Love_Harry_

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny zapraszam do mnie http://onedirection296505.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń